Vapman 2.0 to najnowsza, gruntownie przeprojektowana generacja kultowego szwajcarskiego mikro-waporyzera na butan — zamiast baterii i elektroniki rozgrzewasz pozłacaną 24-karatowym złotem komorę płomieniem palnika jet, a susz nagrzewa się w jakieś 3 sekundy. W stosunku do starszego Classica dostał w pełni stalową (inox) drogę oparu z wyjmowaną spiralą chłodzącą (intercooler od Simrell Collection), regulowany jednym palcem przepływ powietrza (AFC) przez obrót ustnika, wyjmowany blok grzewczy i wypinane sitko do czyszczenia bez śrubokręta oraz solidniej osadzoną osłonę z miki. Producent określa grzanie jako konwekcyjno-kondukcyjne: susz dociskany jest do gorącej komory, a przez dysze zasysane jest gorące świeże powietrze. Producent przewiduje używanie suszu i koncentratów w niewielkiej komorze, robione ręcznie we Włoszech w drewnie oliwnym, zebrano lub indyjskim satynowcu, z opcjonalnym ustnikiem ze szkła borokrzemowego. Cena to ok. 199 € — premium jak na sprzęt manualny, ale doceniany za jakość „szwajcarskiego zegarka” i czysty smak.
~490 zł orientacyjna cena rynkowa
Zdjęcia: materiały producenta · warianty kolorystyczne
Vapman dobrze sprawdza się przy małych dawkach i spokojnej, manualnej obsłudze
Starsze modele Vapman zapewniają dobrą kontrolę mikrodawki, dobry smak i delikatne ogrzewanie wymagających materiałów. Wymagają jednak ręcznej obsługi: krótkie serie grzania płomieniem i cierpliwość są ważniejsze niż szybkość i automatyzacja.
Rytuał jest tu częścią przyjemności: sypiesz szczyptę suszu do maleńkiej, pozłacanej 24-karatowym złotem miedzianej komory w kształcie woka, składasz drewnianą obudowę i przez kilka sekund grzejesz jej spód płomieniem palnika butanowego (jet). Bez termostatu i wyświetlacza to Ty jesteś regulacją temperatury — długość i technika grzania decydują o tym, czy dostaniesz gęsty, smakowy obłok, czy przypalisz wsad. W 2.0 tę naukę mocno ułatwiono: obniżona komora łatwiej trafia w płomień, szczelinowy wlot powietrza zastąpił trzy niewygodne otworki, a obrotowy ustnik z regulacją przepływu (AFC) i wbudowaną stalową spiralą schładza opar w drodze do ust. To odróżnia go od surowego Classica (bez chłodzenia, uciążliwe czyszczenie) oraz od bliźniaczego Clicka, który stawia na bimetaliczny „klik” sygnalizujący osiągnięcie temperatury — 2.0 celuje raczej w purystów dobierających ciepło wyczuciem i ceniących w pełni stalową, łatwą w serwisie drogę oparu.
Vapman od lat wyróżnia się precyzją wykonania porównywalną ze szwajcarskim zegarkiem oraz tym, jak wiele pary potrafi uzyskać z niewielkiej ilości suszu. To sprzęt niszowy i świadomie „analogowy”: brak baterii, kleju i plastiku w drodze oparu, komponenty nowej generacji nie są wymienne ze starszymi Vapmanami, a ręczna produkcja we Włoszech (drewno oliwne, zebrano, indyjski satynowiec, a wcześniej edycje jak Bob Marley, Peace czy 20th Anniversary) sprawia, że każdy egzemplarz jest trochę inny. Nie jest to urządzenie do dużych chmur ani jedyny sprzęt na co dzień — to model do mikrodawkowania dla cierpliwych, do powolnych, smakowych sesji, aromaterapii i suszu CBD, dla kogoś, kto traktuje waporyzację jak rytuał, a nie pośpiech.
Vapman 2.0 to bezpośredni potomek oryginalnego, kultowego Vapmana. Pomysł stworzył szwajcarski inżynier René Balli z Bienne (koncept ok. 2006, rynek ok. 2010) — dwuczęściowy drewniany mikro-waporyzer z pozłacaną 24-karatowym złotem miseczką grzaną z zewnątrz palnikiem. W 2021 roku dwaj wytwórcy z Południowego Tyrolu (dziś marka INHALE) wskrzesili konstrukcję za zgodą Balliego, a wersja 2.0 z 2024 roku to jej gruntowne dopracowanie: regulowany przepływ powietrza (pojedynczy szczelinowy dolot zamiast trzech otworów), spiralny chłodziarka Simrell oraz w pełni stalowa droga pary, wymienna patelnia grzewcza i wyjmowany filtr do czyszczenia bez narzędzi. To model dla purystów ceniących rytuał — nadal wymaga wyczucia czasu grzania palnikiem (brak wskaźnika, w przeciwieństwie do modelu Click).
Zalety
- W pełni stalowa (inox) droga oparu z wyjmowaną spiralą chłodzącą (intercooler Simrell) — gładszy, chłodniejszy opar
- Regulacja przepływu powietrza (AFC) obsługiwana jednym palcem przez obrót ustnika
- Łatwe czyszczenie bez narzędzi: wyjmowany blok grzewczy i wypinane sitko
- Błyskawiczne grzanie (~3 s) pozłacanej 24k komory, świetny smak i wydajność już od 0,05 g suszu
- W pełni mechaniczny, bez baterii i elektroniki; ręczne wykonanie we Włoszech, opcja ustnika ze szkła borokrzemowego
Wady
- Brak wskaźnika temperatury — jak w Classicu trzeba wyczuć czas grzania palnikiem (wariant Click z „klikiem” jest tu łatwiejszy)
- Wymaga palnika na butan i wprawy w technice podgrzewania
- Mała komora (~0,1 g) i krótkie cykle — urządzenie do mikrodawkowania, nie na duże chmury
- Wysoka cena (ok. 199 €) jak na manualny, niszowy waporyzer
- Cięższy i większy od Clicka/Classica; standardowy ustnik borokrzemowy słabiej pasuje przez duży wlot powietrza
Specyfikacja
Podstawowe
- Forma
- Przenośny
- Materiał
- Susz i ekstrakty
- Typ grzania
- Hybrydowe
- Tryb pracy
- Na żądanie
- Regulacja temperatury
- Brak
- Czas nagrzewania
- ~3 s
Zasilanie
- Zasilanie
- Gaz (butan)
- Wymienna bateria
- Nie
- Ładowanie
- Brak / nie dotyczy
Konstrukcja
- Materiał komory
- miedź pozłacana 24k (komora typu „wok”)
- Droga pary
- stal nierdzewna (inox) z wyjmowaną spiralą chłodzącą (intercooler), komora z miedzi pozłacanej 24k, drewno; ustnik: stal nierdzewna (standard) lub szkło borokrzemowe (opcja)
- Wyświetlacz
- Brak
- Wymiary
- ok. 45 × 70 (szer. × wys.) mm
- Waga
- 50 g
Pozostałe
- Sterowanie aplikacją
- Nie
- Certyfikat medyczny
- Nie
- Rok premiery
- 2024
- Orientacyjna cena rynkowa
- ~490 zł
Orientacyjna cena (MSRP) to sugerowana cena producenta — nie jest ofertą sprzedaży ani aktualną ceną sklepową.